Co jeść na obiad, żeby schudnąć?

spagrthiCo powinno być na obiad? Szczególnie dla tych, którzy postanowili zrzucić kilka kilogramów lub poważnie zająć się swoim ciałem? Eksperci zajmujący się tą kwestią opracowali wiele unikalnych programów, ale one (w większości wszystkie) mają poważny i nieprzyjemny minus: są skuteczne tylko tak długo, jak długo się ich trzymasz.

Przyznaj, że myśl o konieczności spożywania ograniczonej listy pokarmów przez resztę swojego jedynego życia wcale nie jest satysfakcjonująca.

Co więc powinniśmy zrobić? A może by tak całkowicie zrezygnować z wieczornych posiłków? Po tym wszystkim, większość ludzi, którzy wybrali tę ścieżkę, stracił kilka znienawidzonych funtów … ale zapomniał ostrzec, że oprócz pożądanej utraty, szczerze mówiąc, narażone ich zdrowie.

Utrata wagi i zdrowia jednocześnie nie jest najlepszym pomysłem, dlatego nie należy rezygnować z tego posiłku, należy sprawić, by był on pożywny, ale lekki. Pamiętaj o zaleceniach, które faktycznie zapobiegną awariom i nocnym wyprawom do lodówki:

Po pierwsze – jedzenie przed snem

To powszechne błędne przekonanie, że każdy pokarm zjedzony przed 18:00 zostanie bezpiecznie strawiony i wchłonięty, a Ty będziesz miał czas na spożycie dodatkowych kalorii przed snem.

Wyobraź sobie sytuację: kończysz obiad o szóstej i kładziesz się spać dopiero o drugiej w nocy.

To osiem godzin bez jedzenia. Następnie idziesz spać, co jest przerwą na kolejne sześć do ośmiu godzin, aż w sumie do szesnastu godzin postu! Co się dzieje z twoim ciałem? Jest w stanie szoku! Mózg sygnalizuje, że zaczęły się ciężkie, głodowe czasy. Więc uważasz, że twój mózg zaczyna zużywać cały tłuszcz? Nie, nie ma. Zaczyna spalać masę mięśniową, oszczędzając tłuszcz na czas, gdy robi się ciężko.

Przychodzisz rano, z radością napełniasz się śniadaniem, nawet jeśli jest to właściwa rzecz, jeśli chodzi o odżywianie, ale jaka jest reakcja? Mózg sygnalizuje ci, że stał się cud, że znaleziono jedzenie i że musisz je przerobić na tłuszcz, bo nie wiesz, czy to koniec problemu, czy nagłe szczęście. Jest to również powód, dla którego wiele osób później czuje się sennymi, a nie rozbudzonymi. Mechanizm obronny oszczędza energię, dając jej minimum i wysyłając do snu, ograniczając aktywność fizyczną i umysłową, aby pozbawić Cię możliwości intensywnego wydatkowania rezerw.

W efekcie osoby odchudzające się niby trzymają się diety, ale nie chudną.

Organizmowi trzeba powiedzieć, że wszystko jest w porządku, nie musi gromadzić zapasów i może bezpiecznie przetworzyć przytłaczającą ilość na energię.

Wniosek: Najlepiej jeść częściej – pięć razy, może sześć, dziennie. Nie wymaga to spoglądania na zegarek, martwiąc się, że nie zdążysz zjeść na czas. Wystarczy, że przynajmniej z grubsza oszacujesz, kiedy mógłbyś jeść, dzieląc swój dzień na pięć lub sześć części. Nie oznacza to, że musisz trzymać się ścisłego harmonogramu, możesz zrobić jeden posiłek lżejszy, a następny zjeść bardziej odżywczo po 2 godzinach, dzięki czemu nie będziesz głodna przez kolejne cztery godziny.

Wracając więc do pierwszej zasady: jedz trzy godziny przed snem. Po prostu wystarczająco dużo czasu, aby strawić wszystko, przygotować się do łóżka i wziąć go łatwo bez okresu jedzenia.

Czytaj więcej: Nawyki utrudniające odchudzanie.

Po drugie – białko

Zjedzenie wieczorem ulubionego chrupiącego ziemniaka z boczkiem i pieczarkami to duży błąd.

Ziemniaki same w sobie są pełne węglowodanów, a w połączeniu z masłem i tłuszczem to bomba węglowodanowo-tłuszczowa.

Dominacja białka jest idealna. Niskotłuszczowy twaróg (ale uwaga, wpływa na odkrztuszanie flegmy, więc jeśli masz kaszel, mądrze jest unikać go po godzinie 18). Albo, jeśli jesteś głodny, pierś z indyka (lub z kurczaka), ale przy tej opcji dodaj błonnik – pomoże on strawić ciężki białkowy pokarm, a żołądek szybciej wykona swoją pracę. Da to również dodatkowe uczucie pełności. Odpowiednie są również nieskrobiowe, przetwarzane na ciepło (z wyjątkiem smażonych) warzywa: cukinia, dynia, szparagi, marchew i tak dalej – wybór jest szeroki. Białko, w połączeniu z ćwiczeniami, jest tym, co buduje twoją strukturę mięśniową.

Wniosek: Kolacja powinna składać się w jak największym stopniu z białek.

Po trzecie – węglowodany

Żadnych owoców ani soków owocowych, nawet tych świeżo wyciskanych.

Po pierwsze zawierają cukier, który jest węglowodanem, a po drugie zaostrzają apetyt i wywołują silną chęć podjadania.

Jak widać, jest to dość proste. Istnieje oczywiście psychologiczna strona zagadnienia.

  • Nie jedz, patrząc w telewizor, książkę lub aktywnie korzystając z gadżetów. Podczas jedzenia wskazane jest, aby równolegle nie robić nic innego, tylko jeść. Ważne jest, aby widzieć oczami to, co się je, wąchać i smakować, dokładnie przeżuwać, co ułatwia pracę żołądka. Kiedy człowiek jest czymś rozproszony, nie pojawia się uczucie pełności, nie rozumie, co przecież zjadł, więc chce czegoś innego;
  • Nie róbcie strajków głodowych. Nie insynuuj, że złamanie nawet najmniejszego reżimu doprowadzi do totalnego fiaska. Ze względu na różnice indywidualne, niektóre osoby szybciej odczuwają głód i mogą chcieć jeść, gdy jest już pora na sen. Nie odmawiaj sobie, zjedz jakiś kefir, najlepiej jednoprocentowy. Tępi głód i pomaga unormować pracę jelit, jeśli są problemy;
  • Nie miej obsesji na punkcie swojej diety. Nie myślcie, że jedzenie jest złe. Nie jest. Bez niej narządy wewnętrzne nie mogą prawidłowo funkcjonować. Na pizzę, sushi czy nawet fast food można sobie pozwolić, jeśli się lubi, ale tylko rzadko i najlepiej nie wieczorem.

Poniżej przedstawiamy listę pokarmów, które są dopuszczalne lub przeciwnie – nie powinny być spożywane wieczorem przy stosowaniu zdrowej diety.

Możesz jeść:

  • chude mięso: pierś z indyka lub kurczaka, wołowina, mięso z królika;
  • niskotłuszczowy twaróg, niskotłuszczowy kefir lub jogurt, ser do 45%;
  • chude ryby, owoce morza;
  • warzywa nieskrobiowe (surowe, grillowane, gotowane na parze lub pieczone);
  • jajka;
  • grzyby;
  • gryka;
  • dowolny olej roślinny;
  • ocet, sos sojowy;
  • czosnek i przyprawy;
  • zielona herbata;
  • woda

Ogranicz: ziemniaki, chleb z otrębami, śliwki suszone lub suszone, morele, orzechy, arbuzy.

Nie nadają się:

  • soki pakowane, alkohol, napoje gazowane;
  • ketchupy, sosy tłuste na bazie majonezu, sosy słodko-kwaśne oraz sosy ostre ze sklepu;
  • biały chleb;
  • kiełbasa (lepiej unikać jej całkowicie, łatwiej nie wiedzieć z czego jest zrobiona), parówki i wędliny
  • słodycze, ciasta, ciastka i inne smakołyki
  • ogórki kiszone i marynaty (sól zatrzymuje wodę);
  • fast foody;
  • ryż, kaszka manna i kukurydziana;
  • wysokotłuszczowe produkty mleczne, jogurty z wypełniaczami, słodkie twarogi.

Jak widać, trzymanie się zdrowej i pełnowartościowej diety nie jest zbyt trudne, ale jeśli masz ochotę na zbilansowany i profesjonalnie dobrany posiłek, możesz zamówić go na wynos, zespół Just Food chętnie Ci pomoże.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

7 + 20 =