Zimowa depresja

Kiedy temperatura spada, a dni stają się coraz krótsze, wiele osób zaczyna odczuwać dziwne objawy. Wypełnianie obowiązków staje się trudne, popadamy w stan apatii i przygnębienia. Często zaczynamy za dużo jeść i w skutego tego tyjemy, śpimy za długo, jesteśmy rozbici i ociężali.

Czasem objawy zimowej depresji uniemożliwiają niektórym normalne funkcjonowanie w domu, w miejscu pracy czy nauki. Część osób cierpiących na takie zaburzenia popada w stan głębokiej beznadziei.

Opisany wyżej zespół objawów został rozpoznany i opisany przez dr Hamisha MacRae jako SAD, czyli Seasonal Affecitive Disorder, czyli zespół okresowych zaburzeń związanych z porą roku. Nie chodzi jednak o spadek temperatury zimą, ale o brak wystarczającej ilości światła słonecznego, które jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego ciała i psychiki. Przed odkryciem dr MacRae, objawy daleko posuniętej zimowej depresji były często mylone z chorobami psychicznymi. Próbowano leczyć je farmaceutycznie. Tymczasem okazało się, że jedynym skutecznym lekarstwem na SAD jest regularne naświetlanie symulujące działanie światła słonecznego. Stosuje się je od kilku lat z powodzeniem, między innymi w Norwegii i północnych regionach Rosji. Badania dowodzą bowiem, że dotkniętych zimową depresją jest około 20% populacji krajów północy, z czego 5% to przypadki chroniczne.

Warto dodać, że do objawów tej choroby należy także… wiosenna nadpobudliwość. Cierpiące na nią osoby, kiedy zima odchodzi, stają się pobudzone, przesadnie ekspresyjne, mają problemy ze snem i skupieniem uwagi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *